René Magritte to belgijski malarz które zalicza się do grona surrealistów. Choć prywatnie był samotnikiem, nieco zblazowanym i do bólu oficjalnym, by nie powiedzieć nudnym, to w swojej sztuce tworzył światy niezwykłe, przepełnione magią, osnute aurą tajemnicy, zaskakujące i zupełnie nieoczywiste. Bardzo ważne były dla niego tytuły obrazów, które stworzył. Magritte uważał, że tytuł obrazu absolutnie nie służy jego identyfikacji. Ma za to wprowadzać zakłócenia, fałszować tropy i zmuszać odbiorcę do umysłowego wysiłku. Pierwsza jego wystawa indywidualna odbyła się w 1927 roku w Brukseli. Poźniej tych wystaw miał sporo, ale dokładna liczba nie jest znana.
O twórczości tego niezwykłego malarza, ale też o jego miłości i małżeństwie z Georgette Berger opowiada w Szkole Bardzo Wieczorowej Ewelina Sobczyk Podleszańska. Audycje przygotował Marek Mierzwiak

