Dziwna historia przeboju radiowego, w którym wykorzystano motyw przeboju internetowego, którego korzenie sięgają Filipin oraz wszystkich miejsc ważnych na hipisowskiej mapie… a więc San Francisco, Woodstock itd.
Smakujący słońcem i wakacjami owoc, który pewien portugalski producent do spółki z holenderską wokalistką przeszczepił z drzewa wyrosłego we Francji z korzeni zapuszczonych gdzieś w dalekiej Boliwii.
Dziś owoc, który upadł na Jamajce, zerwany z drzewa wyrosłego w Kalifornii, a korzenie biegną przez Nowy Orlean z powrotem na Karaiby.
Owoc z marca 2020 smakuje niemal tak samo jak wtórny przebój Bon Jovi, napisany najpierw z innym tekstem i pod innym tytułem dla Bonnie Tyler. Ten skomplikowany pień korzeniami zdaje się sięgać do… festiwalu San Remo i włoskich przymiarek do rocka...
Co wspólnego ma ten mysłowicki owoc z tlenem J.M.Jarre’a, z Pop Cornem i z Boogie Woogie…?
Owoc toczący się bardzo rytmicznie miejscami identycznie jak jego australijski pierwowzór, ale korzenie sięgają też momentu, w którym Królowa rock opery, zatęskniła za dobrym, pierwotnym rytmem, który wyrasta z Detroit, a korzeniami sięga Nowego...
Nasz, swojski, dobry owoc już na pierwszy kęs, smakuje dokonaniami słynnego irlandzkiego kwartetu, który jedną ze swych pieśni wyraźnie nawiązuje do korznei współczensej muzyki rozrywkowej, które wyrastają w kościołach i zborach religijnych na...
Kolejna odsłona muzycznych poszukiwań Rafała Chirowskiego. Retro pop czyli sprytne wykorzystanie znanych brzmień. Dziś owocem jest piosenka „Nie żałuję” Natalii Zastępy.
The Weekend wbij się nam do głów umiejętnym wykorzystaniem melodii i brzmień lat osiemdziesiątych. Czy tylko tam sięgają korzenie tych dźwięków?
Tym razem owoc, który brzmi jak zagubiony przebój The Police, wiec siła rzeczy korzenie sięgną Londynu, ale też Honolulu, Jamajki, Nowego Orleanu i Georgii, gdzie urodził się ojciec chrzestny Ragtime’u, który ma co nieco wspólnego z Reggae.

