Ci z Państwa, którzy choć raz oglądali kreskówki z serii „Zwariowane Melodie”, Looney Tunes, kojarzą z pewnością postać Diabła Tasmańskiego, zwanego Tazem.
Był on dość… nieokrzesaną postacią, której nie dało się nie lubić. Podobnie jest z dzisiejszym bohaterem motoryzacyjnego felietonu Piotra Grzesiaka.

