Owoc, który – jeśli wierzyć tytułowi – jest najsmaczniejszym owocem świata… mocno przypomina smakiem klasyczne dzieło rockowe, które wyrosło na gruncie szeroko pojętej filozofii wschodu z jednej strony, a z drugiej, na pewnego rodzaju fascynacji...
Owoc sklonowany z innego owocu, w wyniku czego stracił nieco swój rockowy smak. Zaś oryginał czerpie soki z rzewnej ballady, która korzeniami sięga do amerykańskich tradycji folkowych.
Swojski owoc z polskiego drzewa, a raczej z drzewka, z lekką nutą przyśpiewek, którymi do boju szkolną drużynę np. koszykarzy zagrzewają cheerleaderki i w ogóle pachnie tu amerykańskim liceum, czy tam innym high school’em.
Owoc z drzewa o wyraźnie dwóch korzeniach. Korzenie rytmiczne, które przez Chicago, Florydę, północno-zachodnią Anglię, ostatecznie sięgają słonecznej Italii. Korzenie melodyczne, które przez Los Angeles docierają do francuskiej piosenki kabaretowej.
Owoc z drzewa wyrosłego w Armenii, co akurat nie ma znaczenia dla tego, jak smakuje. A smakuje jak miliony wcześniejszych piosenek śpiewanych przy ogniskach, przy gitarze grającej pewien typowy układ akordów. Choć korzeni można również się doszukać...
Owoc z drzewa, które rodziło będąc jeszcze latoroślą. Tu, mocno wyczuwalna nuta karaibska, każe szukać korzeni na Jamajce.
Jeden z pierwszych owoców, który spadł z tego drzewa, to była „Wiśnia”, ale ten któremu tu spróbujemy znaleźć resztę i korzenie, smakuje nieco inaczej, bo przede wszystkim miąższ jest gitarowy, a nie klawiszowy i też reszta –...
Owoc współpracy dwojga utalentowanych, polskich songwritterów… trudno znaleźć dobry odpowiednik tego słowa w języku polskim, choć chyba najtrafniejszym wydaje się „pieśniarz”. Z kolei samo pojęcie „singer songwritter” jest tu...
„Owoc wychodowany w Niemczech, z wyraznie wyczuwalna nuta hymnu pokolenia „Dzieci Kwiatow”, a korzenie siegaja przez Meksyk do Hiszpanii”.
Owoc pracy utalentowanej Rumunki, smakujący nieco jak dojrzałe dzieło pewnego niemieckiego duetu, który w latach 80. XX w. okupował dyskoteki od Paryża po Moskwę, zaś korzenie sięgają przez Hiszpanię do Wenezueli.

