Owoc z rodzimego drzewa, wyrosły na gruncie teleturnieju. Smakiem przypomina przebój pewnego amerykańskiego zespołu, który moglibyśmy posądzić o związki z Portugalią, ale to tyko zbieżność nazwy. A korzenie sięgają słynnej wytwórni z Detroit.
Owoc z rodzimego drzewa, wyrosły na gruncie teleturnieju. Smakiem przypomina przebój pewnego amerykańskiego zespołu, który moglibyśmy posądzić o związki z Portugalią, ale to tyko zbieżność nazwy. A korzenie sięgają słynnej wytwórni z Detroit.
Owoc z rodzimego drzewa, z bardzo wyraźną nutą głośnej pieśni o tragicznych losach Ofelii z szekspirowskiego dramatu. Reszta biegnie przez...
Owoc z filmowego drzewa, napisany jako wyraz protestu przeciw bezdusznym algorytmom, więc z wyraźną nutą duszy, czyli soulu.
Krajowy owoc, wyhodowany według odwiecznej receptury na przebój, więc wyraźnie wyczuwalna znajoma nuta. Reszta biegnie przez USA i Jamajkę...
Owoc z drzewa wyrosłego w Kalifornii, z wyraźną nutą alternatywną, a korzenie sięgają czeskiej sceny progresywnej.
Owoc z polskiego drzewa, z lekką nutą wakacyjnej miłości, odrobiną szalonej dyskoteki na plaży i szczyptą nocnego włóczenia się po mieście...