Owoc z rodzimego drzewa, wyrosły na gruncie teleturnieju. Smakiem przypomina przebój pewnego amerykańskiego zespołu, który moglibyśmy posądzić o związki z Portugalią, ale to tyko zbieżność nazwy. A korzenie sięgają słynnej wytwórni z Detroit.
Owoc z rodzimego drzewa, wyrosły na gruncie teleturnieju. Smakiem przypomina przebój pewnego amerykańskiego zespołu, który moglibyśmy posądzić o związki z Portugalią, ale to tyko zbieżność nazwy. A korzenie sięgają słynnej wytwórni z Detroit.
Owoc z polskiego drzewa, z lekką nutą wakacyjnej miłości, odrobiną szalonej dyskoteki na plaży i szczyptą nocnego włóczenia się po mieście...
Owoc z amerykańskiego drzewa, w smaku podobny do wszystkiego, co powstało w latach 80 – tych XX w. Tam też sięgną korzenie.
Owoc z polskiego drzewa w smaku podobny do wszystkiego, co odpowiada żywotnym potrzebom społeczeństwa, któremu przecież nie może się...
Owoc z amerykańskiego południa z dość nieoczywistą resztą i korzeniem.
Owoc braterskiej współpracy, z wyraźną nutą gitary grającej przy obozowym ognisku, nieco nostalgiczny, a korzenie sięgają tam, gdzie...