52-letni Mirek ma na swoim koncie dwa nieudane małżeństwa, kradzieże, ale przede wszystkim, utratę godności. Jednak, jak twierdzi, gdyby nie był alkoholikiem, nie miałby tak szczęśliwego życia. Dzięki chorobie alkoholowej stał się lepszym człowiekiem. Na rozmowę zaprasza Dominika Sygiet.

